Shop Mobile More Submit  Join Login
×

:iconkyoux: More from Kyoux





Details

Submitted on
July 28, 2013
File Size
630 KB
Link
Thumb
Embed

Stats

Views
8,049 (4 today)
Favourites
137 (who?)
Comments
181
Downloads
221
×
Echo przeszlosci 22 by Kyoux Echo przeszlosci 22 by Kyoux

It appears you don't have PDF support in this web browser. Download PDF

:bulletred:English version: kyoux.deviantart.com/gallery/3… :bulletred:

---
Korekta - :icontsuki0:
Wszystkie rozdziały: kyoux.deviantart.com/gallery/3…

Chapter 01 - fav.me/d4vs4xb
Chapter 22
Chapter 23 - fav.me/d6mbodc


---
Po w chuj długiej przerwie rozdział 22. xD
Nie jest zbyt długi, ale mam nadzieję, ciekawy. Trochę cofnęłam się w czasie chcąc ukazać chłopaków w przeszłości.
W głowie ukształtowała mi się końcówka tej historii... Ale jakoś strasznie nie chce mi się do niej dążyć xD Cieżko mi będzie przestać pisać o tych moich głupkach...
Szczerze mówiąc, teraz było mi trochę trudniej niż zwykle. Miałam bardzo dużą przerwę w pisaniu... no ale mam nadzieję, że coś z tego dobrego wyszło.

A i ofc jeden fragment z Nivem jest nawiązaniem do rozdziału 6 i pierwszego spotkania Niva przez Marcina po latach.

Proszę o komentarze ;_:
Add a Comment:
 
:iconmargoelf:
MargoElf Featured By Owner Sep 23, 2013   Writer
Rozdział spokojny można powiedzieć, a może raczej w spokojnym tonie. Jest jednak przesycony emocjami, które przeplatają się przeszłość z przyszłością dość płynnie.

Nivan na samym początku. Oh mój macho! Devilish Nie powiem wyszedł bardzo pociągający skurczybyk z niego :D (Big Grin)  Aż mi się zły uśmieszek na twarzy pojawił.

Po kolejnym rozdziale mogę myślę coś więcej powiedzieć o Ravie w kwestii moich przemyśleń. Mam wrażenie, że on jest jeszcze dojrzalszy niż Niv (był znaczy), pomijając fakt tego, że starszy o dwa lata. Dał się trochę wodzić za nos Nivanowi. No dobra, ale umówmy się nie znam chyba osoby która by nie dała się wodzić za nos ;) (Wink) . Nawet Marcin ze swoimi momentami oślego uporu by mu wszedł w spodnie. Rav wydaje mi się postacią delikatną, ale nie zniewieściałą. Tylko taką jakoś bardziej kulturalną niż reszta =P (Razz) 

Moment w którym Nivan jakoby napawa się swoją zajebistością osiemnastolatka, przywiódł mi na myśl to co on sam mówił do Marcina w Oslo, że miał nadzieje, że ktoś mu skopie jego chude dupsko. W wieku osiemnastu lat przydałoby się to i Nivanowi moim zdaniem. Jednak biorąc pod uwagę okoliczności może metaforycznie nawet ktoś go skopał bardziej.

Porównanie do lisa i dziur mało mnie nie zabiło, a może bardziej herbata kiedy się nią krztusiłam xD

To szalone w pewnym sensie pragnienie miłości które pokazuje tu Niv w stronę Rava jest dość przygnębiające patrząc na czas i śmierć jednego z nich. Naraz wydaje się dziwne, że Niv nie umie uwierzyć w to uczucie, którym niemal teraz dostaje w ryj od Marcina. Romantyk się załączył mi :) (Smile)

Nivan to była kiedyś arogancka, wredna, socjopatyczna kreatura. Ok dużo mu z tego zostało, ale wtedy to był tak słodki, że osobiście bym go udusiła xD Wbijanie szpili, ale też ta tęsknota za tym co odeszło przed laty. Spełnienie chłopięcego marzenia. To rozdarcie Niva jest rozczulające. Z jednej strony jest mu dobrze z Ravem chce z nim być, chce jego miłości, a tu Marcin wyrasta jak Filip z konopi i...tak jakby Niv był maskotką rozdzieraną w dwie strony przez dwoje dzieci tyle, że tak naprawdę żadne z tych dzieci tej zabawki nie ciągnie. Strasznie dziwna może trochę niszcząca sytuacja. W sensie niszcząca dla niego, ale koniec końców nie pamiętał tego, że się z Marcinem przespał więc cóż.. :D

Marcin w przeszłości to mi się wydaje jeszcze bardziej zagubione dziecko niż jest w tej chwili. Życie swojego rodzaju na krawędzi. To zdumiewające, że do tej pory go to nie zabiło jak mam być szczera xD Poza tym anger management issues, nie umiem tego po polsku określić chyba w odpowiedni sposób. Marcin ma skorki w tyłku po prostu dla mnie. Kres wydaje mi się z ogólnego charakteru trochę podobny do Rava. Obie te postaci mają tony cierpliwości. Zazdroszczę tego sama taka spokojna nie jestem. Kres wydaje mi się tutaj być taką postacią trochę też niezdecydowaną. Jest obok Marcina, ale jak to jest podkreślone ma kogoś na boku, więc tak do końca co tu robi? Skoro ma kogoś, kto może mu dać wszystko? Trochę to dziwne, bo samo przywiązanie jeśli i ta druga osoba to daje nie tłumaczy tego zachowania.

Bieżące wydarzenia to inna para kaloszy. Mam wrażenie jakby Nivan nie bał się i był szczery tylko kiedy jest sam ze sobą. Jakby tylko wtedy pozwalał sobie na takie, że tak powiem westchnięcie ulgi, ale przy kimś to już broń cię..nigdy. :shifty:  Jest przyjemny, zmysłowy w stronę Marcina, ale nadal wydaje mi się, że obawia się naraz jest trochę sztywny.

Klina mi zabiłaś na końcu. Marcin się stara wydorośleć ok to jest jak najbardziej poprawne. Jest zmęczony, sytuacją, podróżą cokolwiek. Zwykła ludzka rzecz chcieć spędzić spokojnie wieczór, a jednak w ostatnim zdaniu twierdzi, że wszystko spieprzył?:o (Eek)  Mam wrażenie, że Niv tu jakoby też myśli tylko jednym organem ;P

Nie rozumiem tego wcale, ale jutro sobie spokojnie przeczytam 23 rozdział, może wtedy mi się rozjaśni.

Ogólnie rozdział odprężający. Dający pogląd na to co było z obu stron. Na związki, na zachowania. Dobrze przedstawione różnice między tym jacy byli jeszcze zaledwie 4 lata wcześniej. Bardzo fajne.

Poza tym nie wiem czemu, ale kiedy Marcin się obudził nabrałam jakiejś dziwnej chęci (gdyby to rzecz jasna było możliwe :P) by się pobawić włosami Niv, bo zawsze jest mówione, że są takie fajne i miętkie :P Komentarz pisany bardzo żywiołowo hehe Sweating a little...
Reply
:iconkyoux:
Kyoux Featured By Owner Sep 23, 2013

Niv był kiedyś bardzo pociągający. Bardzo przesycony erotyzmem. Ale takim męskim. A może jeszcze dość chłopięcym. Nivan wtedy miał inną posturę, ale wzrok skurwiela. I był silny, pewny siebie i tak, socjopatyczny.

Rav był dojrzalszy, fakt. Przy Nivie tak jak Marcin, Rav stał się delikatniejszy, ale jest to silna postać. Rott i Rav mają w sobie coś hmm.. eleganckiego. Z wyglądu delikatni, ale nie dadzą/li sobie dmuchać w kaszę. Chodzą/li z uniesioną głową.  


Oj Nivowi skopano dupę. Może dlatego jest teraz taki, jaki jest.


Haha "dostaje w ryj miłością" piękne :D Wiesz, to Rav mówi o miłości Niva. Nie Niv. To co on wtedy czuł do Rava jeszcze nie zostało powiedziane.

Dla mnie Niv był rozdarty między dobrym seksem z Ravem. Pewnym seksem. A Marcinem, który był wspomnieniem i który go skrzywdził. Wybrał jednak to drugie.


Też się dziwię xD Chciałam Marcinowi dać jakiegoś weneryka, ale jednak zrezygnowałam xDDD Na razie miał tylko owsiki. W pewnym momencie się zorientował, że trochę balansuje i zaczął używać gumek. Ot tyle z jego mądrości.


Kres miał sponsora. Kolesia starszego od siebie z którym wiele go nie łączyło.


W następnym rozdziale jest więcej o rozterkach Niva.

A Marcin wolbrzmia. Jak zwykle. :D

 

Oh tak <3 Włosy Niva. Dwa razy mi się już sniły xDDD

 

Cieszę się, że się podobało i dziękuję :heart:

Reply
:iconmargoelf:
MargoElf Featured By Owner Sep 23, 2013   Writer
Matko ja czytam za dużo złych kryminałów, bo tak jak go opisałaś. Zmysłowy, silny, pewny siebie, socjopatyczny. Od razu na ruszt wrzucił mi się jakiś seryjny morderca. Bez urazy, ale czytam "Red Dragon" Thomasa Harrisa i tak jakoś no...:P
Rav mi się wydaje taki subtelny w męski sposób, a Rott to taka trochę wyższa pierdolęcja dla mnie xD Nie to żebym go nie lubiła mam skłonność do sympatyzowania z postaciami które szerszej publice wydają się złe ;P Jestem ich obu w stanie sobie łatwo wyobrazić idących właśnie z taką manierą. Jeden pod krawatem, a drugi może nieco luźniej, ale nadal majestat robi swoje :) Ja mam takie osobiste wrażenie, że ja bym Rottowi nie chciała podpaść nie wydaje się agresywny, ale taki zimny i stanowczy. Takie po krótce  koleś który by cię nie obił tylko od razu strzelił ci w łeb. Lubię go :D

Nie wiem czy odnosisz się do takiego prawdziwego skopania dupy co prawda, ale metaforycznie rzecz biorąc jemu to mi się wydaje nie raz tą dupę skopano ;)

W sumie masz racje zbyt pochopnie wyciągnęłam wnioski. Niv to tam w sumie jeszcze szczeniak. Nawet jak pewny siebie i arogancki, ale nadal dzieciak. Rav może niewiele starszy, ale umie i nie boi się nazywać rzeczy po imieniu.
Rav mu moim zdaniem na cholernie dużo pozwalał. Owszem trzymał go na smyczy w pewien sposób jak to było pokazane, a przynajmniej mi się tak wydaje. Marcin. Marcin był wtedy dla Niva jakimś niespełnionym pragnieniem. takim nieosiągalnym owocem który nagle w tym klubie sam wylądował mu w dłoniach. taka mi się metaforyczna scena nasunęła Niva stojącego pod jabłonką. Widzącego spadające w dół jabłko. Patrząc na tor lotu. Śledząc je wzrokiem. Niby nadstawia dłoń, ale znowu owoc może spadać z taką prędkością, że jednak może tylko lekko musnąć jego palce. Ot taka wolna myśl na temat tego zdarzenia w klubie :P

Marcin to jest małe bezmyślne stworzenie. Nad nim powinien ktoś wisieć z pałką i co pewien czas go tak ŁUP! w potylice :D Żeby otrzeźwić na temat nie tylko spraw seksu :P

Marcin mnie w ogóle denerwuje. Zabiera się za to wszystko jak to moja babcia mawia "jak pies do jatki." Niby wie co ma robić, ale nie wie z której strony podejść jest tak niepewny siebie, że momentami jest to irytujące. Pomogłoby się mu, ale cóż nie ma jak :P

A ja myślałam, że to tylko ja <3 Nie wiem czemu, ale jak tak patrze Niva włosy to bym swoje zafarbowała, ale cóż praca nie pozwala, a poza tym moje dzieci raczej by na mnie dziwnie patrzały, xD ale tak czy inaczej pomiziać bym chciała

Meow :3

Podobało się i jutro na spokojnie 23 rozdział. Trochę mi uchyliłaś tajemnicy, że tak powiem co tam jest więc jeszcze bardziej się ciesze na myśl o czytaniu Huggle!
Reply
:iconkyoux:
Kyoux Featured By Owner Sep 24, 2013

Nivan nie jest w żadnym stopniu mordercą, był za to przez jakiś czas po prostu złodziejem.  

Długi długi czas grałam Rottem w RPG, więc znam tą postać tak dobrze, jak znam Nivana. Uwielbiam go całym swoim serduchem. Rott praktycznie zawsze pod krawatem. Wyobrażam go sobie nawet z laseczką. Bardzo podobała mi się postać Lokiego w Avangersach, bo przypominał mi bardzo Rotta. Rav za to ma luźny styl ubierania, bardzo reggae’owy/hinduski.

A Nivana los skopał śmiercią Rava. Tak metaforycznie. Niv też dostawał wszystko to, co chciał bez najmniejszego wysiłku, jak Marcin. A nawet więcej. Nikt go nie przytemperował. Dopiero śmierć Rava stała się takim wielkim wybuchem. 

Zajebista metafora @_@ Ta z jabłkiem @_@

Marcin jest pewny siebie jeśli chodzi o obce osoby. A jeśli już chodzi o te, na których mu zależy, to cały czas mu się wydaje, że nie potrafi ich zatrzymać. I kurczy się ta jego pewność siebie. Przy Nivie szczególnie. Ale przy Nivie to na razie chyba tylko Josh miał silniejszą osobowość, albo po prostu jeszcze bardziej skrytą.

Ja raz miałam włosy, które Niv miał w czasach lat 18, czyli oczojebną marchewkę xD Traz ma bardziej czerwone. Czerwone też miałam ale nie takie oczojeb.

:hug: A ja wracam do gry >_>

 

 

 

Reply
:iconmargoelf:
MargoElf Featured By Owner Sep 26, 2013   Writer
Ja wiem, że on nie jest mordercą, ale tak po prostu przez czytanie zaszczepiło mi się takie...dzika myśl :P

Stwierdziłam, że odpowiem ci na tego posta. Niestety nie przeczytałam jeszcze następnej części, bo mi się dzieci pochorowały :( I w związku z tym momentami zapominam jak się nazywam =P (Razz)

Z czystej ciekawości Rotta prowadziłaś w jakim systemie? Pasował by mi gdzieś do Świata Mroku i bardziej specyficznie nawet do Wampira :D Długo byłam Mistrzem Gry w tym systemie :) Rott jest dla mnie taki wysublimowany. Poziom, klasa. Podoba mi się ta postać w sumie dużo o nim nie jest jak na razie powiedziane, ale nawet jak jest tak nie wiele...a może właśnie dlatego, go lubię, bo wydaje się taki tajemniczy. Twoja grafika która go przedstawia (Przy okazji jest grafika do mnie trafia, taki diabeł na obrazie xD Kupiłby mnie jednym takim uśmiechem i spojrzeniem :D ) wydaje mi się oddaje kwintesencje jego osobowości, ale naraz wydaje się, że coś tam jeszcze pod tym lisim uśmiechem jest ;) Szczerze jeśli chodzi o Rava właśnie sobie go tak wyobrażałam. Luźny styl, ale może nie sportowy. Dopasowane jeansy, jakaś chusta przewiązana na nich, wygodne skórzane wysokie buty nieco niechlujnie zawiązane. Na rękach pełno jakiś bransoletek i rzemyków. T-shirt z nadrukiem i nie wiem czemu, ale kojarzy mi się on z chusta na szyi w stylu arafatki, ale nie w taki wzór. Żółta. Ciepły może nieco zgniły zółty kolor. Sie rozpędziłam :P Często w myślach ubieram, że tak powiem postacie o których czytam i on dla mnie właśnie tak wygląda :)

Mój zły mały umysłek :P Jak czytam o Nivie i tym jak śmierć Rava na niego wpłynęła to widzę go w pokoju. W nocy siedzącego na łóżku. Buty nadal na nogach, spodnie, ale bez koszuli. Zgiętego w pół. Taka pusta przytłaczająca go z każdej strony, cisza dudniąca w swoim niebycie. Samotność którą kiedyś może sam nawet wybierał by mieć spokój teraz staje się taka namolna i nie ma już jak sięgnąć tej drugiej osoby, bo jej nie ma. Smutny obraz dla mnie. Nostalgiczny. Zbliżający do śmiertelności i tego o czym na pewno nie myślał w tamtym czasie. Mając wszystko na wyciągnięcie ręki. Zgięty w pół, patrzący w niesprecyzowany punkt w podłodze. Piszesz o tym, że to był dla niego wybuch. Ja widzę tę marną postać i odlatującego w promieniach księżyca ptaka. Jakby Rav zabrał barwy jego życiu, te których naprawdę nigdy Niv nie miał i wydaje mu się, że z nim odeszły. Miłość.

Cieszę się, że się podobała metafora Huggle! Ja tak mam, że czytając coś rodzi się w moim umyśle 500...obrazów :)

Marcin jest jak taki kogucik :P Pośród obcych co to nie ja, ale już na własnym podwórku jakby wtapia się w otoczenie. Nivan jest bardzo stanowczy. On bardzo pasuje do lwa. Nie musi się specjalnie prężyć, żeby oddać ten majestat. Przez to mam wrażenie Marcin podwójnie się boi i nie chce zawieść. Nawet jeśli nie ma podstaw myśleć, że zrobił coś źle sam sobie to wmawia. Strasznie mi go żal w takich momentach i oddałabym mu nieco pewności siebie. Tylko pewności siebie, bo Marcin częściej wydaje mi się arogancki, ale to inna para kaloszy ;)

Ja nie mogę pofarbować włosów na żaden krzykliwy kolor. Praca niestety. Biurokracja Steaming Mad!

Z ciekawości w co grasz? :)
Reply
:iconkyoux:
Kyoux Featured By Owner Oct 1, 2013

Nie powiem, że to nie jest fajna myśl :D Morderełę :D Uwielbiam serial Dexter <3

Jeszcze nie przeczytałam twojego opo, też mam w chuj roboty, byłam tez na weekend w Poznaniu, a co najgorsze wciągnęłam się w grę i tak mnie kusi, zeby w nią grac, a nie mogę. Poza tym, jeszcze będę sprzedawać przypinki X_X

Ochhh :D A w czym mistrzowałaś? My od czasu do czasu gramy w Wampira Maskaradę i Earth Downa. A Rott został stworzony na sesje gadu-gadu xD Bez mistrza. Pisałam sobie jakby opowiadania z kumpelą.

On by się nadawał do Wampira. Stworzyłam go w sumie dla innej pary. Miał im trochę namieszać. Normalnie pojawił mi się przed oczami. I był tak charyzmatyczny, że no, po prostu musiałyśmy stworzyć dla niego inną historię. Tamta para poszła w zapomnienie XD

Fajnie Rotta sobie wyobrażasz :D Widzę go w takich grubych szalikach-kominkach też.  Na zimowe wieczory :D

Podobnie sobie to wyobrażam! Oj dostał po mordzie wtedy Nivan, ale nie będę mówić, bo będzie jeszcze.

 

Haha xD Wyobraziłam sobie Niva takiego lwa, leżącego na skale i Marcina-hienę xDDD Jak z króla lwa, zgiętego i bojącego patrzeć w górę xD

:C Mojej kuzynce w pracy kazali rpzefarbować rudą gryzwkę. Ma rudą grzywę i brązowy tył. No kurwa bez przesady xD A ona jest kosmetyczką.

Aktualnie gram w Dragon Age 2, chociaż nie wiem, czy to mozna nazwać graniem =='

A ogołem to chodziło mi o to, że robię plansze do gry, nie gram. Tak zarabiam ;)

Reply
:iconmargoelf:
MargoElf Featured By Owner Oct 1, 2013   Writer
Taaa Dexter, Hannibal, Criminal Minds. Lubię kryminały bardzo, ale dobre :D Aż mi się gdzieś w umyśle pojawiła postać. OC nazwijmy to taki cichy zabójca :P Wena mi się włączyła :P

Nie masz się co tłumaczyć :) każdy ma w chuj roboty tylko innej nieco :P Dzieci mi magicznie niemal ozdrowiały, ale tłumacze to syropkami mojej babci ;P. Ja przez weekend grałam w Baldur's Gate II z moim synem :D Stare ale jare uwielbiam te grę. Oddychaj tam trochę droga kobieto żebyś się w tę piękną (tu sarkazm :P) pogodę nie pochorowała.

W czym ja nie mistrzowałam to by było łatwiej wymienić, ale przede wszystkim w Wampirze Maskarada i Mroczne wieki, Wilkołaku, Neuroshimie, D&D, Kryształach Czasu, Monastyr, Warhammerze i o jeszcze parę innych się otarłam systemów :) Szczerze tak mi się właśnie też skłaniało Rotta do wampira :D Dla mnie on jest porażającą postacią. Gdyby był wampirem to sama bym mu szyję wystawiła xD

Jeśli chodzi o Niva i śmierć Rava to szczerze czekam na to. Na pewno będzie to mocne. Emocjonalne.

To przyrównanie do Króla Lwa zajebiście pasuje :D

Cóż biurokracja i zaściankowość nic na to w naszym pięknym kraju nie poradzimy. Ja sama jestem skazana w lecie na ciemne koszule do pracy, żeby mi przypadkiem przez białą nie przebijał fakt tatuażu na łopatce ;) Temat rzeka jeśli chodzi o jak to się ładnie mówi "estetykę wyglądu" ;)

Ja z moimi dziećmi jesteśmy maniakami gier. RPG i strategie. Teraz jak pisałam wyżej zacinamy w Baldursa i w Anno 1404, a mój syn skleja i maluje figurki z Warhammera :) I znowu mnie zaciekawiłaś do czegóż te plansze tworzysz? :D
Reply
:iconkyoux:
Kyoux Featured By Owner Oct 23, 2013
Ja ostatnio skończyłam Breaking Bad, Dexter mnie czeka. ale podobno końcówka chujowa :/

Mi się Dragon age 2 już znudził xD Pierwszy chapter był świetny, drugi ratował tylko związek gejowski, a trzeci jest w chuj nudny __-__

Oh my :D Szkoda, ze nie mieszkasz w Ostródzie, brak nam osob do gry XD Szczegolnie w Wampira~
Rott byłby cudownym wampirem. @w@ 

Jaki masz tatus? :D:D:D:D
Anno 1404 <3 Też uwielbiam.


Reply
(1 Reply)
:iconjakisproblembro:
JakisProblemBro Featured By Owner Aug 26, 2013
<font><font>czekam czekam czekam </font></font>Waaaah! 
<font><font>JESTEŚ GENIUSZEM </font></font>
:D (Big Grin) :D (Big Grin) :D (Big Grin) :D (Big Grin) :D (Big Grin) :D (Big Grin) 
<font><font class="">nie mogę się doczekać następnego </font></font>Waaaah! 
<font><font class="">ZBYT WCIĄGAJĄCE </font></font>Love 
Reply
:iconkyoux:
Kyoux Featured By Owner Aug 27, 2013
:D:D:D:D:D:D *RADUJĘ SIĘ*
Reply
Add a Comment: